Jak znaleźć cel, który da Ci smak życia (8 pytań)

Większość ludzi błądzi bez celu.  Wstają, jedzą, pracują — i nie mają pojęcia, po co. Brakuje im kierunku, paliwa, sensu. Nic dziwnego, że wieczorem czują pustkę, a nie spełnienie. A tymczasem dane Purpose index, mówią, że osoby z jasno określonym celem: – są o 64% bardziej spełnione, – 50% częściej zostają liderami, – i 47% częściej awansują. W jednym z ostatnich wpisów mówiłem, że jednym z kluczy do zmiany życia jest wyznaczenie długofalowego celu. Dziś pogłębimy ten temat. Omówimy 8 pytań, które pomogły już wielu moim klientom odnaleźć swój cel — i które mogą pomóc także Tobie.

Przykład Łukasza, lat 35:
Mój stan początkowy mógłbym określić przez angielskie sformułowanie “feel behind in life”. Czułem, że zgubiłem ścieżkę i dalszy cel na swojej drodze. Aktualnie (po procesie z Kubą) mam wyznaczony cel, a także powody, dla których chcę do niego dotrzeć.

Oto pytania, o których mówię:

  1. Co cię złości?
  2. Jakie wyzwanie pokonałeś, mimo że wydawało się prawie nie do przejścia?
  3. Jakie doświadczenie życiowe zmieniło Cię naprawdę?
  4. Które momenty życia były najbardziej ekscytujące?
  5. Co chcesz, aby było napisane na Twoim nagrobku?
  6. Co chciałbyś usłyszeć od innych na swoich 90. urodzinach?
  7. Jaką wartość dajesz innym — niezależnie od tego, po co do Ciebie przychodzą?
  8. Jaki komunikat umieścił byś na wszystkich billboardach w Twoim mieście?

PS. Nie oczekuj, że 30 minut refleksji przyniesie idealnie sformułowany cel. Ale potraktuj te pytania jako początek. Bo kiedy zaczynasz słuchać siebie uważnie — możesz dojść dalej, niż myślisz. Teraz omówimy każde z pytań po kolei.

Pytanie 1:  Co cię złości?

Czy jest coś, co cię irytuje, frustruje lub wkurza — w pracy, na świecie, w kraju? Złość to sygnał, że coś wymaga zmiany. Być może to właśnie Ty masz w sobie siłę, by tę zmianę wprowadzić.

Jordan B. Peterson w książce „Kolejne 12 zasad życia” pisze, że złość i frustracja to drogowskazy do znalezienia sensu. Jeśli coś Cię drażni, to znak, że widzisz problem – i może to właśnie Ty masz predyspozycje, by go rozwiązać. To nie tylko sposób na znalezienie misji, ale też na szacunek do siebie i poczucie spełnienia. Złość nie jest przypadkowa – to zaproszenie do działania. 

Mnie osobiście złościło, że ludzie, mając realną możliwość zmieniania świata, często tkwią w bezsensownych, niedopasowanych do nich pracach. Poświęcają swoją energię na zajęcia, których nie lubią i które nie dają im satysfakcji. Badania pokazują, że około 40% osób nie czuje, by ich praca była pożyteczna, a aż 80% nie angażuje się w to, co robi zawodowo. A przecież mogliby w tym samym czasie zmniejszać cierpienie i czynić świat lepszym miejscem do życia. Wierzę, że świat byłby o wiele lepszy, gdyby ludzie żyli w zgodzie z sobą, robili to, co podpowiada im serce, i mieli odwagę podążać za tym, co naprawdę ważne..

A Ty? Czy jest coś, co Cię szczerze złości, irytuje lub frustruje — a chciałbyś, by wyglądało inaczej? Dla inspiracji przyjrzyj się różnym obszarom:

  • Bliscy – Czy w Twoich relacjach coś Cię niepokoi? Brak szczerości, niezdrowe wzorce?
  • Lokalnie – Czy w Twoim mieście dostrzegasz zaniedbane problemy, jak samotność, brak wsparcia czy kwestie zdrowia psychicznego?
  • W kraju – Co Cię boli w systemie edukacji, ochrony zdrowia czy na rynku pracy?
  • W pracy lub branży – Czy widzisz ignorowane problemy, niską jakość, brak sensu lub złe traktowanie ludzi?
  • Globalnie – Co złości Cię jako obywatela świata? Kryzys klimatyczny, ubóstwo, nierówności?

To właśnie te frustracje mogą stać się fundamentem Twojej misji.

Pytanie 2: Jakie wyzwanie pokonałeś, mimo że wydawało się prawie nie do przejścia?

To Twoje źródło siły. Być może właśnie ono jest kluczem do znalezienia celu opartego na pomocy innym – bo rozumiesz ich ból i wiesz, co naprawdę pomaga. Psycholog Mihaly Csikszentmihalyi w książce Flow – Stan przepływu zauważył, że wiele osób odnajduje swój długofalowy cel właśnie dzięki trudnym doświadczeniom życiowym – takim, które na pierwszy rzut oka wydają się niesprawiedliwe, bolesne, a czasem wręcz traumatyczne. To, co kiedyś było źródłem cierpienia, często staje się fundamentem siły, determinacji i potrzeby działania na rzecz innych.

Dla mnie największym wyzwaniem było zawrócenie ze wzgórza, na które wchodziłem. Za długo odkładałem tę decyzję, mimo wewnętrznego, tlącego się głosu, że to nie jest najwyższy szczyt, na jaki mógłbym wchodzić.

To bolesne przebudzenie dało mi jednak siłę, by dziś pomagać innym odnaleźć ich własną, właściwą drogę — a w razie potrzeby, pomóc zejść ze wzgórza, które wcale nie jest najwyższym szczytem w ich zasięgu.

Zastanów się: Jakie wyzwanie pokonałeś, które było dla Ciebie trudne, ale zmieniło Twoje życie? Po udzieleniu odpowiedzi zatrzymaj się na chwilę i pomyśl: Jak ból i trud, które przeżyłeś, mogą stać się fundamentem Twojej misji? Jak możesz wykorzystać swoje lekcje, by pomagać innym?

Pytanie 3: Jakie doświadczenie życiowe zmieniło Cię naprawdę?

Przypomnij sobie 1–3 wydarzenia, które poruszyły cię najmocniej. Przykład: książka, wydarzenie, spotkanie, rozmowa film. Dlaczego były dla ciebie tak ważne? Może sugerują misję, której jeszcze nie dostrzegałeś? Przykład: Osoba, która dzięki psychoterapii odmieniła swoje życie, decyduje się zostać terapeutą i pomagać innym w podobnej drodze.

Gdy w 2019 roku przeczytałem książkę Kształcenie charakteru, coś się we mnie głęboko poruszyło. Zdałem sobie sprawę z czegoś, co wcześniej umykało mojej uwadze: technologia (w którą byłem wkręcony) sama w sobie nie czyni nas lepszymi. Możemy mieć dostęp do coraz lepszych narzędzi, aplikacji, rozwiązań – a mimo to czuć się zagubieni, samotni, nieszczęśliwi. Zrozumiałem, że prawdziwa poprawa jakości życia na Ziemi nie zaczyna się od wynalazków, ale od pracy nad sobą. Od kształtowania charakteru. Od stawania się po prostu… lepszym człowiekiem. Ta myśl zmieniła moje myślenie. I otworzyła mnie na coś więcej. Zatrzymaj się teraz na chwilę i pomyśl: Jakie doświadczenie życiowe zmieniło Cię naprawdę?

Pytanie 4: Które momenty życia były najbardziej ekscytujące?

Pomyśl wstecz — od narodzin aż do dziś. Zaznacz na osi czasu najważniejsze wydarzenia — zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Określ też ich natężenie i wpływ na Twoje samopoczucie — jak się wtedy czułeś? To ćwiczenie pomoże Ci dostrzec wzloty i upadki w życiu osobistym i zawodowym oraz wyłapać powtarzające się wzorce, np. okresy stagnacji czy rozwoju.

Kiedy stworzyłem swoją „sinusoidę życia”, zobaczyłem coś, co wcześniej czułem, ale nie umiałem nazwać. Największe poczucie spełnienia i ekscytacji pojawiało się zawsze wtedy, gdy wchodziłem w coś na 100% – odważnie, z pełnym zaangażowaniem. Na przykład: – w 2012 roku, kiedy dostałem wyniki próbnych egzaminów rozszerzonych z angielskiego i matematyki — odpowiednio 35% i 40% — wkur**łem się.  Obrałem wtedy jasny cel: podnieść je do minimum 70%. Przez kolejne sześć miesięcy codziennie poświęcałem około 12 godzin na naukę do matury. Nie słuchałem muzyki, całkowicie zablokowałem social media i newsy. Tylko nauka, spacery i jedzenie. Udało mi się osiągnąć 72% z angielskiego i 82% z matematyki — i był to jeden z najbardziej spełniających okresów mojego życia.
– albo w 2020 roku, gdy stanąłem przed 80-osobową publicznością, by wygłosić jedno z moich pierwszych publicznych wystąpień. Jednocześnie uruchamiałem wtedy swój kanał na YouTube, który wywołał spore zamieszanie w mojej poprzedniej branży. Spełnienie nie przyszło na końcu — pojawiło się w trakcie, kiedy byłem w tym całkowicie zanurzony.

To nie były najłatwiejsze momenty. Ale były najbardziej żywe. I to właśnie one pokazały mi, że prawdziwa satysfakcja pojawia się wtedy, gdy działam odważnie i całym sobą.

Kiedy ostatni raz działałeś na 100% – z odwagą, pełnym zaangażowaniem, w sprawie, która naprawdę miała dla Ciebie znaczenie? Co możesz zrobić już dziś, by za kilka miesięcy z dumą powiedzieć: „to był jeden z najbardziej spełniających okresów mojego życia”?

Pytanie 5: Co chcesz, aby było napisane na swoim nagrobku?

W książce Pięć największych żalów umierania Bronnie Ware, pielęgniarka pracująca z chorymi w ostatnich tygodniach życia, opisuje najczęstszy żal: „Szkoda, że nie miałem odwagi żyć życiem zgodnym z sobą, tylko takim, jakiego oczekiwali ode mnie inni.” Umierający rzadko żałują tego, co zrobili. Najczęściej boli ich to, czego nie odważyli się zrobić.

Wyobrażenie sobie całego życia z perspektywy jego końca uświadamia nam jego ulotność. Przypomina, że mamy tylko jedno życie — i nie wiadomo, ile go jeszcze zostało. Myślenie o własnym nagrobku zmienia to w konkret. Pozwala z dystansu zobaczyć, co jest naprawdę ważne, a co tylko pilne. Pomaga odfiltrować oczekiwania innych od Twoich własnych pragnień. Gdy myślę o swoim nagrobku, chciałbym, by widniało na nim:
Jakub Łabiga. Oddany mąż i ojciec. Inspirujący nauczyciel. Człowiek słowa. Pomagał innym tworzyć życie warte kochania. Zostawił po sobie dzieło, które zmieniało świat.

A Ty? Co chciałbyś tam przeczytać o sobie? Może właśnie tam – w tej jednej linijce – kryje się Twoje prawdziwe powołanie.

Pytanie 6: Co chciałbyś usłyszeć od innych na swoich 90. urodzinach?

Jeśli wizja własnego nagrobka Cię nie porusza, wyobraź sobie coś bardziej namacalnego:
Twoje 90. urodziny. Wokół Ciebie siedzą najbliżsi: partner, dzieci, rodzice, przyjaciele, współpracownicy. Świętują Twoje życie. Wznoszą toasty. Mówią, co w Tobie kochają, z czego są dumni, jak zmieniłeś ich świat. Zastanów się: Z czego chciałbyś, aby byli dumni?

Myśl o końcu życia pomaga odrzucić to, co nieistotne. Zostaje tylko to, co naprawdę ważne. Zatrzymaj się na chwilę. Co przychodzi Ci do głowy? Może właśnie tam – w tych słowach innych – odkryjesz, jaką historię chcesz napisać swoim życiem.

Pytanie 7: Jaką wartość dajesz innym — niezależnie od tego, po co do Ciebie przychodzą?

Zastanów się: Jak Twoja obecność wpływa na ludzi? Niezależnie od tego, czy ktoś przychodzi po radę, towarzystwo, wsparcie czy po prostu „na kawę” — co od Ciebie dostaje? Może to: – spokój i uważność, – konkret i klarowność, – poczucie humoru, – empatia i ciepło, – odwaga do działania?

Co zostaje z ludźmi po rozmowie z Tobą? Co sprawia, że chcą wracać? Ta Twoja esencja — to, co robisz naturalnie i z lekkością — może być kluczem do pracy, która da Ci sens i satysfakcję. Nie musisz się zmieniać, żeby zmieniać świat. Czasem wystarczy zacząć robić świadomie to, co i tak już dajesz innym. Odpowiedzi mogę być fundamentem Twojej przyszłej misji — albo brakującym elementem układanki.

Pytanie 8: Jaki komunikat umieścił być na wszystkich billboardach w Twoim mieście?

Wyobraź sobie, że przez tydzień możesz umieścić jedną wiadomość na wszystkich billboardach w Twoim mieście. Każdy przechodzień, każdy kierowca — wszyscy ją zobaczą. Co tam zamieszczasz?

Odpowiedzi na te 8 pytań to drogowskazy

Często pokazują cel, którego jeszcze nie widzisz. Ale jeśli im się przyjrzysz — mogą zaprowadzić Cię do życia, które ma cel i sens. Bo cel nie zawsze jest oczywisty. Wymaga odwagi, refleksji i… uważnego słuchania siebie. Ale gdy już go znajdziesz — wszystko zaczyna się układać.

— Jakub


Otrzymuj Cotygodniowy Newsletter

Szanuję prywatność. Wypisz się w dowolnym momencie.