Dlaczego czujesz bezsens w pracy (według badań UE)

CZY TWOJA PRACA TO „BULLSHIT JOB”?

Pracuję z klientami, którzy czują paraliżujące poczucie braku pożyteczności tego co robią na co dzień – badania pokazują, że aż 40% z nas nie widzi sensu w tym, co robi na co dzień. Temat ten stał się głośny za sprawą książki „Bullshit Jobs” Davida Graebera, która sugeruje, że niemal połowa zawodów na świecie jest po prostu zbędna.

Ale czy na pewno? Czy to, że 40% ludzi nie czuje pożyteczności swojej pracy, oznacza, że te profesje są faktycznie bezużyteczne? A może nasze poczucie bezsensu nie wynika z samej natury zawodu, ale z toksycznego środowiska? Przekonajmy się.

ESEJ O PRACY BEZ SENSU, KTÓRY PORUSZYŁ MILIONY

W 2013 roku David Graeber napisał esej pt. „O fenomenie pracy bez sensu”. Artykuł odbił się szerokim echem w świecie, osiągając milion wyświetleń. Został przedrukowany w wielu czasopismach, a aktywiści cytowali jego fragmenty na bilbordach w londyńskim metrze. W odpowiedzi na to zamieszanie agencja sondażowa YouGov postanowiła zweryfikować tezy Graebera w rzeczywistości. Przeprowadzony sondaż, o którym już wspominałem na początku tej książki, wykazał, że 37% pracujących dorosłych Brytyjczyków uważa, że ich praca „nie wnosi znaczącego wkładu w świat”. W podobnym badaniu ośrodka Schouten & Nelissen wykonanym na obywatelach Holandii ta liczba wyniosła 40%. Graeber, wydedukował więc, że ok. 40% ludzi czuje bezsens swojej pracy. I napisał książkę.

Jednak gdy po wydaniu książki Graebera w 2018 roku, różne ośrodki badawcze zaczęły zgłębiać ten temat, okazało się, że przy innym sformułowaniu pytania, odpowiedzi pracowników nie byłyby tak pesymistyczne. Badania YouGov bardzo wysoko postawiły poprzeczkę przed odpowiadającymi. Bo oczywiste jest, że zapytanie, czy „twoja praca wnosi znaczący wkład w świat”, nie jest jednoznaczne z tym, że ich praca jest całkowicie bezcelowa, niepotrzebna lub szkodliwa – co uważał akurat Graeber. Całkiem możliwe, że nawet jeżeli praca nie wnosi „znaczącego” wpływu, to i tak można ją uznać za przydatną dla narodu, społeczności, sąsiedztwa, klientów lub rodziny. Właśnie z tego powodu przeprowadzono kolejne szczegółowe badania, aby sprawdzić, ile osób naprawdę uważa swoją pracę za bezsensowną.

SPÓR O ILOŚĆ BEZUŻYTECZNEJ PRACY

W 2021 r. wykonano badanie oparte na wysokiej jakości danych ankietowych zebranych przez agencję UE badające kraje Unii Europejskiej (Magdalena Soffia, Alex J Wood i Brendan Burchell). Jednak jako miarę tego, czy pracownicy postrzegają swoją pracę jako bezużyteczną, wykorzystali odpowiedzi udzielone na pytanie „proszę wybrać odpowiedź, która najlepiej opisuje twoją sytuację zawodową: Jak często masz poczucie, że wykonujesz użyteczną pracę”. Na pytanie odpowiadali za pomocą pięciostopniowej skali, od „nigdy nie czuje użyteczności” do „zawsze czuję użyteczność”. Badanie wykazało, że tylko około 5 proc. pracowników uważało swoją pracę za bezużyteczną (wybierając odpowiedzi „nigdy nie czuję użyteczności” lub „bardzo rzadko”). Inne podobne badanie (2019) obejmujące 47 krajów wykazało, że 8 proc. pracowników postrzegało swoją pracę jako społecznie bezużyteczną.

Z jednej strony okazuje się, że liczba osób wykonujących „bezużyteczną” pracę jest mniejsza, niż początkowo myślimy. 

Oczywiście niektóre prace mogą być obiektywnie bezwartościowe. Z drugiej zaś strony – może być tak, że to ludzie postrzegają swoją pracę jako pozbawioną sensu, choć w rzeczywistości tak nie jest, a ich przekonanie wynika z innych czynników. 

Jak zaraz zobaczysz, obie te rzeczy są prawdziwe. Na początek pokażę, że poczucie bezsensu pracy często wynika ze słabych warunków zatrudnienia. Następnie omówię zawody, które szczególnie sprzyjają odczuwaniu braku sensu.

Pierwszy powód: na poczucie bezsensu mają wpływ słabe warunki zatrudnienia

Autorzy badania z 2021 r., piszą, że to iż pracownicy odczuwają, że ich praca jest bezużyteczna, nie wynika najczęściej z tego, że sama praca jest „gównem”, ale raczej jest to objaw złego zarządzania i toksycznej kultury miejsca pracy prowadzącej do alienacji. 

Wiele badań, w tym Bailey i Madden (2016), potwierdza ogromne znaczenie relacji społecznych i organizacji pracy dla poczucia sensu pracy. Wynika z nich, że menedżerowie mogą niszczyć to poczucie na wiele sposobów, m.in. przez odłączanie pracowników od ich wartości; traktowanie ich pracy jak coś oczywistego; lekceważenie ich osądu; odłączanie ich od wspierających relacji; narażanie ludzi na ryzyko fizycznej lub emocjonalnej krzywdy. Jeśli brakuje tych szerszych warunków zatrudnienia, ludzie są bardziej skłonni alienować się w pracy i postrzegać ją jako bezużyteczną.

Dur i van Lent (2019) twierdzą, że na poczucie bezsensu też ma wpływ coraz większa ilość coraz bardziej wyspecjalizowanych zadań. Często są to rutynowe zadania, które są wysoce powtarzalne i pozostawiają niewiele miejsca na kreatywność lub autonomię, uniemożliwiając tym samym samorealizację pracowników. Ze względu na te niekorzystne warunki pracy, pracownikom coraz trudniej jest zidentyfikować jakiekolwiek dobro końcowe jako efekt ich własnej pracy. W konsekwencji nie mogą już rozpoznać swojego wkładu w proces produkcji i czują, że ich praca jest społecznie bezużyteczna.

Podsumowując, pierwszym powodem odczuwania braku użyteczności swojej pracy są ogólne słabe warunki zatrudnienia, które opisaliśmy powyżej. Przejdźmy teraz do drugiej kwestii, czyli bezużyteczności niektórych zawodów.

Drugi powód: są prace, które mają tendencję do generowania poczucia bezsensu

W lipcu (2023), pojawiło się badanie Simona Walo, które sugeruje, że chociaż słabe warunkami zatrudnienia mają największy wpływ na poczucie bezsensu, to rzeczywiście wydaje się, że istnieją pewne zawody, które ludzie zgłaszają jako bardziej bezużyteczne niż inne. David Graeber podzielił je na trzy kategorie:

1. Praca bezużyteczna: Są to osoby zatrudnione głównie po to, aby ktoś inny wyglądał na ważnego – wszelkiego rodzaju asystenci i służący (na przykład osoba stojąca przy windzie w luksusowym hotelu).

2. Praca szkodliwa społecznie: Graeber wskazuje na zawody typowe dla sektora finansowego, które często polegają na tworzeniu długu i „wysysaniu” pieniędzy z realnej gospodarki. Krytykuje również część branży marketingowej, gdzie praca często polega na manipulowaniu ludźmi, by kupowali rzeczy, których w rzeczywistości nie potrzebują. Dodatkowo Graeber zalicza do tej kategorii korporacyjnych lobbystów i prawników, którzy bronią interesów wielkich korporacji, często kosztem jednostek lub całego społeczeństwa.

3. Praca generująca więcej bezużytecznej pracy: To menedżerowie, którzy motywują poprzednie kategorie osób do wykonywania pracy, przyczyniając się aktywnie do tworzenia jeszcze większej ilości społecznie bezużytecznych stanowisk.

Badanie Simona Walo z 2023, choć nie zgadza się ze stwierdzeniem Graebera, że pewne zawody są obiektywnie społecznie bezużyteczne, to pokazuje, że istnieje tendencja, że ludzie pracujący w tych profesjach wskazanych przez Graebera, częściej uważają swoją pracę za społecznie bezużyteczną. Nie można jednak na tej podstawie jednoznacznie stwierdzić, że te zawody są faktycznie społecznie bezużyteczne. Każdy to musi ocenić przez pryzmat swoich wartości.  Samo pojęcie zawodu sprzedawcy czy marketingowca jest zbyt szerokie i samo w sobie niczego nie definiuje. Na przykład „sprzedawca” może oznaczać coś zupełnie innego w zależności od tego, co sprzedaje – marketing papierosów to coś innego niż marketing usług związanych z ekologiczną żywnością.

– – –

Powyższe dane dają do myślenia – okazuje się, że poczucie „bezużyteczności” to często nie wina Twoich kompetencji, a raczej sygnał ostrzegawczy płynący z organizacji pracy lub niedopasowania wartości. Warto zadać sobie pytanie: czy to Twoja praca jest obiektywnie „bez sensu”, czy może to otoczenie sprawia, że przestajesz widzieć jej owoce?

Dzięki za przeczytanie

— Jakub


Otrzymuj Cotygodniowy Newsletter

Szanuję prywatność. Wypisz się w dowolnym momencie.