
3 najważniejsze lekcje z tej książki:
1. Flow jako klucz do satysfakcjonującego życia – Stan flow pozwala czerpać radość z tego, co robimy. Jeśli nauczymy się go wprowadzać do swojego życia, każdy dzień stanie się bardziej satysfakcjonujący – zarówno w pracy, podczas odpoczynku, jak i w relacjach z innymi.
2. Cztery warunki powstania stanu flow – Osiąganie flow wymaga od nas: 1) Ustalania osiągalnych celów, które są nieco ponad nasze obecne umiejętności. 2) Szybkich informacji zwrotnych na temat postępów w dążeniu do celów. 3) 100% koncentracji na zadaniu. 4) Poczucia kontroli nad tym, co robimy.
3. Podnoszenie umiejętności dla utrzymania flow – Aby utrzymać stan flow przez dłuższy czas (tygodnie, miesiące, lata), konieczne jest nieustanne podnoszenie swoich umiejętności w danej czynności.
Dla kogo jest ta książka?
- Dla osób poszukujących głębszej satysfakcji z życia – Książka pomoże Ci zrozumieć, jak wdrażać i wykorzystywać stan flow, aby czerpać radość z codziennych czynności, pracy i relacji.
- Dla tych, którzy chcą osiągnąć pełne zaangażowanie w działaniu – Dowiesz się, co robić, aby wchodzić w stan flow.
Jak książka mnie zmieniła?
W trakcie jej czytania zrozumiałem, że satysfakcję z życia mogę czerpać niemal w każdej chwili, jeśli stworzę odpowiednie warunki do flow i świadomie pokieruję swoją uwagą.
Ta książka pomogła mi odkryć, że pełna koncentracja na rozmówcy, zaangażowane słuchanie i skupienie na celu rozmowy sprzyjają właśnie temu stanowi w komunikacji z innymi. Dlatego zacząłem się starać bardziej koncentrować się na rozmowie, by w pełni uczestniczyć w każdej wymianie myśli. Zrozumiałem, że dekoncentracja – czy to w rozmowie, w pracy, czy podczas gry w bilard – powoduje, że te czynności tracą na wartości.
Dodatkowo, łatwiej mi decydować, w jakie czynności się angażować – zrozumiałem, że flow wymaga ciągłego rozwoju. Jeśli nie czuję, że w danej czynności chcę się rozwijać (np. gra o teledyskach, do której zostałem zaproszony przez znajomych), po prostu się na nią nie decyduję.
Kim jestem
Nazywam się Jakub i jestem autorem książki W końcu poniedziałek, oraz Coachem Kariery. Na co dzień pomagam klientom zyskać jasności, jak pokierować karierą, aby znaleźć pracę, którą naprawdę pokochają.
![]()
A oto kolejny wpis z serii „Książki o Rozwoju Kariery”, w której streszczam najlepsze pozycje i dzielę się najciekawszymi lekcjami.
STRESZCZENIE I LEKCJE
Spis lekcji:
- Umiejętność bycia w stanie flow umożliwi nam radosne życie 24/7
- Cztery warunki flow do osiągnięcia głębokiej satysfakcji
- Nie można długo czerpać satysfakcji z wykonywania czegoś na tym samym poziomie
- Niektóre czynności naturalnie dają stan flow
- Uczenie się na pamięć pomaga zwiększyć kontrolę nad świadomością
- Umysł, gdy nie jest zajęty, zaczyna podążać przypadkowymi ścieżkami
- Jak uzyskać flow w pracy
- Jak uzyskać flow w relacjach
- Jak uzyskać flow w odpoczynku
- Przepływ w codziennych czynnościach a prawdziwy sens życia
- Stań się osobą autoteliczną, aby głęboko cieszyć się życiem
1. Umiejętność bycia w stanie flow umożliwi nam radosne życie 24/7
Czym jest flow
Flow to stan pełnej koncentracji i zaangażowania w wykonywaną czynność, w którym czas przestaje mieć znaczenie, a osoba czuje się w pełni pochłonięta i spełniona. W tym stanie, wysiłek staje się przyjemnością, a działania przynoszą poczucie sukcesu i satysfakcji. To doświadczenie jest związane z maksymalnym wykorzystaniem swoich umiejętności i poczuciem pełnej kontroli. Umiejętność wchodzenia w stan flow to klucz do życia pełnego satysfakcji.
Dążymy do flow nawet kosztem ogromnego wysiłku
Doświadczenie Flow, jest na tyle przyjemne i porywające, że jesteśmy gotowi dążyć do niego, czasem nawet kosztem ogromnego wysiłku. Pływak, który wyczerpuje swoje ciało do granic, po osiągnięciu rekordu może uznać ten moment za jedno z najwspanialszych doświadczeń swojego życia. Czerpiąc satysfakcję z podejmowania wyzwań, dążymy do flow nie tylko dla wyniku, ale dla samego procesu działania.
Za dużo niepotrzebnej nudy w naszym życiu
Współczesny świat często próbuje nam wmówić, że prawdziwa satysfakcja przyjdzie nie w momencie poświęcenia a długo później. Np. w szkole nauczyciele mówili: „Musisz się ponudzić, żeby zdobyć lepszą pracę”. Ta błędna zasada, że najlepsze doświadczenia czekają dopiero w przyszłości, sprawia, że zapominamy, że życie pełne flow może zaczynać się teraz, w każdej chwili.
Praca, rodzina, codzienne obowiązki – to miejsca, w których spędzamy większość czasu. Dlatego warto nauczyć się, jak stworzyć z nich przestrzeń do doświadczania flow już teraz.
Pigmeje czerpali z życia pełnymi garściami
Kultura Pigmejów jest zoptymalizowana pod kątem stanu przepływu i satysfakcjonujących doświadczeń. Całe dnie spędzają na aktywnościach, które wymagają podejmowania wyzwań i rozwijania umiejętności.
Tymczasem dziś wielu z nas odczuwa nudę i frustrację. Konsumując media, korzystając z mediów społecznościowych czy oglądając telewizję, doświadczamy przepływu cztery razy rzadziej niż gdybyśmy angażowali się w czynności dające stan flow.
To paradoks, że większa ilość dostępnej „rozrywki” rzekomo ma przynosić większą satysfakcję i szczęście. W rzeczywistości tak nie jest. Nie wykorzystujemy w pełni możliwości czerpania radości z życia.
Odpowiednio kierując umysł możesz wchodzić w stan flow dużo szybciej
Osoba, która potrafi kontrolować swoją świadomość, skupia uwagę na zadaniach w odpowiedni sposób i stwarza warunki do wystąpienia stanu flow, osiąga ten stan. Wtedy cała energia jest skoncentrowana na tym, co robimy, a efekty są zdumiewające.
Nasz mózg ma nieograniczony potencjał, ale często go nie wykorzystujemy. Na przykład, w jednym momencie jesteśmy w stanie przetwarzać maksymalnie 126 bitów informacji na sekundę, a rozmowa z jedną osobą zajmuje około 40 bitów na sekundę. Teoretycznie, bez rozpraszania się, moglibyśmy słuchać trzech osób jednocześnie. Choć na dłuższą metę jest to niemożliwe, pokazuje to, jak wiele nasz umysł może osiągnąć, kiedy jest odpowiednio ukierunkowany.
Dzięki odpowiedniemu skupieniu możemy wyciągnąć z życia więcej. Życie codzienne może być pełne przyjemności i satysfakcji, wystarczy tylko wiedzieć, jak kierować swoją uwagę. Każdy moment może być pełen flow – wszystko zależy od tego, jak zarządzamy naszą psychiką.
2. Cztery warunki flow do osiągnięcia głębokiej satysfakcji
Poprawa jakości życia przez zmianę warunków zewnętrznych lub myślenia o sytuacji
Aby poprawić jakość życia, możesz podjąć dwie drogi: zmienić warunki zewnętrzne lub zmienić sposób myślenia o danej sytuacji. Na przykład, jeśli boisz się broni, możesz zacząć koncentrować się na statystykach, które pokazują, jak rzadkie są przypadki jej użycia, co może zmniejszyć twoje obawy. Możesz również podjąć konkretne działania, takie jak zamontowanie systemu monitoringu w domu, co zwiększy poczucie bezpieczeństwa. Inną opcją jest przeprowadzka do bezpieczniejszej dzielnicy lub kraju, gdzie zagrożenie jest mniejsze.
Podobnie jak zmiana sposobu myślenia o bezpieczeństwie, zmiana naszego postrzegania sytuacji daje nam kontrolę nad tym, czy wchodzimy w stan flow i ile satysfakcji czerpiemy z różnych działań.
Aby zyskać większą kontrolę nad jakością wydarzeń i czerpać radość z codziennych doświadczeń, musimy nauczyć się, jak wprowadzać ten stan flow. Kluczowe jest poznanie warunków, które musimy spełnić, aby ten stan osiągnąć. Oto one:
Warunki tworzenia się stanu flow
- Zadanie ma jasno określony, osiągalny cel – mierzymy się z wyzwaniami, które mamy szansę ukończyć.
- Koncentracja w 100% na zadaniu – wszystkie myśli skupiają się na bieżącej czynności.
- Natychmiastowa informacja zwrotna – otrzymujemy natychmiastowe rezultaty naszych działań.
- Istnieją konkretne zasady, które musimy przestrzegać, a jednocześnie czujemy pełną kontrolę nad tym, co robimy.
Stan towarzyszący nam podczas stanu flow:
- Znajdujemy się w stanie głębokiego, lecz niewymagającego wysiłku zaangażowania, który usuwa z naszej świadomości wszelkie zmartwienia i troski codziennego życia.
- Nie zastanawiamy się wówczas nad sobą, choć paradoksalnie po doświadczeniu przepływu nasze poczucie świadomości staje się silniejsze.
- Zmienia się także nasze postrzeganie czasu. Godziny mijają jak minuty, a minuty mogą się rozciągać na całe godziny.
Mihaly Csikszentmihalyi, badając fenomen stanu flow, zapytał uczestników swoich badań, które czynności najbardziej przypominają im doświadczenie pełnego zaangażowania. Okazało się, że „wymyślanie lub odkrywanie czegoś nowego” to aktywności, które najbliżej kojarzą się z tym wyjątkowym stanem.
Warunek 1: Jasne i osiągalne cele
Flow to stan, który często pojawia się, gdy czynność znajduje się na granicy naszych umiejętności. Gdy jest za łatwa, nudzi, a gdy jest zbyt trudna – frustruje
Flow pojawia się wtedy, gdy wyzwań jest wystarczająco dużo, by wciągnąć nas w pełni, ale nie na tyle, by wywołać frustrację. Dostosowanie umiejętności do wyzwań sprawia, że doświadczenie staje się ekscytujące i satysfakcjonujące.
Na przykład, jeśli będę grał z graczem, który jest zbyt słaby, mogę się poczuć sfrustrowany, ponieważ brak wyzwań nie angażuje mnie wystarczająco. Z kolei, jeśli będę grał z kimś, kto jest zbyt dobry, poczuję się przytłoczony, co również może wpłynąć na moją satysfakcję.
Warunek 2: Jasne informacje zwrotne
Chirurdzy podczas operacji niemal natychmiast otrzymują informacje zwrotne o efektach swojej pracy — od razu wiedzą, czy zabieg się powiódł. Ten szybki dostęp do wyników buduje ich pewność w podejmowanych działaniach. Z tego powodu często patrzą z wyższością na internistów, którzy leczą choroby takie jak cukrzyca czy schorzenia płuc, gdzie efekty leczenia są widoczne dopiero po dłuższym czasie. Podobnie psychoterapeuci, psychiatrii czy psychologowie, którzy pracują z pacjentami przez wiele miesięcy, a nawet lat, są postrzegani przez chirurgów jako osoby, które nie osiągną widocznych zmian tak szybko i przez to nie mogą czerpać super flow ze swojej pracy.
Jednak również w tych zawodach można dostrzec szybkie informacje zwrotne. Psychiatrzy czy psychologowie widzą oznaki postępu w tonie wypowiedzi swoich pacjentów, ich mimice czy energii, jaką emanują. Chociaż te subtelne zmiany mogą być trudne do zauważenia dla osób postronnych, dla specjalistów stanowią one wyraźne sygnały, że terapia przynosi efekty.
Warunek 3: Koncentracja na bieżącym działaniu
Koncentracja na bieżącym działaniu to klucz do pełnego zaangażowania umysłu – i wprowadzenie się w stan flow.
Dlaczego niektórzy potrafią znaleźć radość nawet w najcięższych warunkach, jakim jest obóz koncentracyjny, podczas gdy inni czują się znudzeni w luksusowym kurorcie all inclusive? Odpowiedź tkwi w tym, jak podchodzimy do rzeczywistości i jak kształtujemy nasze myśli.
Autor pokazuje, że w obozach więziennych, pomimo fizycznego zamknięcia, więźniowie, np. rysowali mapy świata, a ich umysły wędrowały codziennie na odległość wielu kilometrów, aby wejść w stan flow. Wyobrażali sobie trasę od Berlina do Jerozolimy, codziennie wizualizując sobie spacer na kilku kilometrach tej drogi. Inni więźniowie z kolei wizualizowali sobie grę w golfa.
Warunek 4: Jasne zasady i poczucie spróbowania kontroli nad działaniem
Ostatnim warunkiem doświadczenia przepływu jest obecność zasad, które nadają kształt i sens naszej aktywności. Muszą być one wystarczająco jasne, byśmy wiedzieli, czego się od nas oczekuje, ale równocześnie pozwalają nam na podejmowanie decyzji i dostosowywanie działań w miarę postępów. Dodatkowo, oprócz zasad, potrzebne jest poczucie kontroli – świadomość, że w pełni kontrolujemy swoje działania i mamy wpływ na osiąganie naszych celów.
3. Nie można długo czerpać satysfakcji z wykonywania czegoś na tym samym poziomie
Co, jeśli początkowo czerpiemy satysfakcję z wykonywania jakiejś czynności, ale po pewnym czasie ta satysfakcja zaczyna maleć? Na przykład, początkowo tworzenie prezentacji w pracy było bardzo ciekawe, ale z czasem staje się coraz bardziej rutynowe. W takiej sytuacji możemy poczuć się zniechęceni, a nawet znudzeni.
Czy jesteśmy skazani na nudę, lub musimy porzucić tę czynność? Niekoniecznie.
Początkowa przyjemność z nauki lub wykonywania zadania zanika, ponieważ nie stanowi ono już wyzwania. Rozwiązaniem jest rozwój i ciągłe stawianie sobie nowych wyzwań. Aby lepiej zrozumieć to zjawisko, autor posługuje się prostym wykresem, który ilustruje zmiany, jakie zachodzą w naszym doświadczeniu w zależności od wyzwań i poziomu umiejętności.
Załóżmy, że poniższy diagram obrazuje konkretną czynność, na przykład grę w tenisa. Dwa kluczowe wymiary tego doświadczenia – poziom trudności i poziom umiejętności – są przedstawione na dwóch osiach. Litera A oznacza Aleksa, chłopca uczącego się grać w tenisa. Na wykresie możemy zobaczyć go w czterech różnych punktach w czasie.
Na początku, kiedy Alex zaczyna grać (A₁), jego umiejętności są znikome, a jedynym wyzwaniem jest przebicie piłki na drugą stronę siatki. To zadanie nie jest zbyt trudne, ale na tym etapie wystarczająco satysfakcjonujące, ponieważ odpowiada jego podstawowym umiejętnościom. Alex może wówczas doświadczać przepływu, choć stan ten nie potrwa długo. Gdy zacznie trenować i rozwijać swoje umiejętności, przebijanie piłki przez siatkę stanie się dla niego nudne (A₂).
Z drugiej strony, jeśli Alex zmierzy się z bardziej doświadczonym przeciwnikiem, zrozumie, że istnieją dla niego dużo trudniejsze wyzwania niż tylko przebicie piłki – może wtedy odczuć niepokój (A₃) wynikający z niedostatecznych umiejętności. Ani nuda, ani lęk nie są przyjemnymi doświadczeniami, dlatego Alex poczuje motywację, aby powrócić do stanu przepływu.
Jak może to osiągnąć? Jeśli jest znudzony (A₂), jego jedyną opcją jest zwiększenie poziomu trudności, na przykład wyznaczenie sobie nowego, bardziej wymagającego celu – pokonania przeciwnika o nieco wyższym poziomie umiejętności.
Dzięki temu Alex może wrócić do stanu przepływu (A₄). Z kolei, jeśli odczuwa niepokój (A₃), będzie musiał poprawić swoje umiejętności, aby znów osiągnąć przepływ. (Choć teoretycznie mógłby zmniejszyć poziom trudności i wrócić do stanu z punktu A₁, w praktyce trudno jest ignorować wyzwania, gdy jesteśmy świadomi ich istnienia.)
Na wykresie punkty A₁ i A₄ obrazują momenty, w których Alex doświadcza przepływu. Oba te doświadczenia są satysfakcjonujące, jednak punkt A₄ jest bardziej złożony, ponieważ wymaga zarówno wyższych umiejętności, jak i większych wyzwań.
Punkt A₄, mimo swojej złożoności i satysfakcji, nie jest sytuacją stabilną. Jeśli Alex nadal będzie trenować, w końcu znów poczuje znudzenie lub niepokój związany z wyzwaniami, które zaczynają go przerastać. Motywacja do czerpania satysfakcji z gry skłoni go jednak do powrotu do przepływu, tym razem na jeszcze wyższym poziomie niż w punkcie A₄.
Opisany tutaj dynamizm wyjaśnia, dlaczego czynności wywołujące przepływ prowadzą do rozwoju. Jak pisze Autor
Nie można długo czerpać satysfakcji z wykonywania tej samej czynności na niezmiennym poziomie.
W końcu zaczynamy się nudzić lub zniechęcać, a wtedy dążenie do zadowolenia z tego, co robimy, staje się motywacją do rozwijania umiejętności lub odkrywania nowych możliwości ich zastosowania.
Przekładając to na przykład tworzenia prezentacji: można starać się robić je lepiej, zarówno pod względem treści (bardziej angażującej), jak i jakości slajdów (ładniejszy wygląd, lepszy design itp.).
4. Niektóre czynności naturalnie wprowadzają nas w stan flow
Chodzenie po górach
Wchodzenie po górach może być doskonałym przykładem doświadczenia flow, ponieważ spełnia cztery warunki, które opisaliśmy. Po pierwsze, mamy (1) jasno określony cel – postawić nogę tak, aby się nie ześlizgnąć. Dodatkowo otrzymujemy (2) natychmiastową informację zwrotną – czy dobrze stawiamy nogę, czy musimy poprawić technikę. Musimy uwzględnić takie czynniki, jak środek ciężkości, tarcie, prędkość czy masa. Zadanie ma także swoje (3) zasady – wytyczony szlak, gdzie jednocześnie mamy pełną kontrolę nad tym co robimy. Jeśli jesteśmy (4) w pełni skoncentrowani na wchodzeniu, spełniamy wszystkie warunki do doświadczenia flow.
Mikroprzepływy
W chwilach, gdy pełne flow jest trudne do osiągnięcia (np. nude zajęcia), małe „mikroprzepływy” pomagają przetrwać nudniejsze momenty dnia. Proste czynności, jak gryzienie ołówka, stukanie palcami czy nucenie melodii, mogą wprowadzić nas w chwilowy stan zaangażowania.
Muzyka
To słuchanie, a nie słyszenie poprawia nasze życie w kontekście muzyki. Chodzi o jakiś cel w słuchaniu muzyki. To może być np. słuchanie jednego instrumentu np. linii basu.
Hamowanie samochodem przez światłami
Hamowanie samochodem przed światłami, tak aby nie musieć się zatrzymywać, jest przykładem sytuacji, w której kierowca obiera sobie jakiś cel, aby wejść w przepływ.
Innym przykładem osiągania stanu flow podczas jazdy może być sytuacja, kiedy próbujesz przejechać drogę, jadąc za tirem w celu minimalizowania oporu powietrza. Celem jest osiągnięcie jak najniższego spalania paliwa. Raz kilka lat temu jechałem tak trasą z Warszawy do Wrocławia i udało mi się osiągnąć wynik 3,4 l / 100 km w moim Citroenie C3 z 2005 roku. Zabawa na 102.
5. Uczenie się na pamięć pomaga zwiększyć kontrolę nad świadomością
Jak już zauważyłeś, aby osiągnąć stan flow, musimy panować nad tym, w jaką stronę kierujemy nasz umysł. To kluczowy element doświadczenia przepływu. Dlatego Mihaly Csikszentmihalyi podkreśla, jak ważne jest pracowanie nad pamięcią.
Pamięć to nie tylko narzędzie do przechowywania informacji, ale także klucz do większej niezależności naszej świadomości i umiejętności lepszej koncentracji. Osoba, która pamięta wiele rzeczy, posiada umiejętność panowania nad swoim umysłem, niezależnie od zewnętrznych zakłóceń czy chaosu.
Reformy w systemie edukacyjnym, które zniechęcały do zapamiętywania (np. wierszy), mogłyby mieć sens, gdybyśmy uznali, że pamięć służy tylko rozwiązywaniu praktycznych problemów. Jednak jeśli przyjmiemy, że kontrola nad świadomością i umiejętność zarządzania tym, co przechowujemy w głowie, są równie ważne, jak zdolność wykonywania konkretnych czynności, to uczenie się na pamięć staje się niezwykle cennym narzędziem w rozwoju osobistym.
Ponadto, posiadanie rozległej wiedzy sprawia, że stajemy się ciekawszymi rozmówcami. Możemy dzielić się swoją wiedzą z innymi, wspierać ich w poszerzaniu ich perspektyw i rozwoju.
Świadomość, że mamy dostęp do faktów i informacji, które możemy swobodnie wyrażać, daje nam poczucie spokoju i kontroli.
6. Umysł, gdy nie jest zajęty, zaczyna podążać przypadkowymi ścieżkami
Z badań przeprowadzonych przez Mihály’a wynika, że brak zaangażowania to nie tylko utrata zdolności do odczuwania radości, ale – co zaskakujące – także wzrost trudnych i nieprzyjemnych myśli. Nazywa się to entropią psychiczną. Tak o tym pisze:
Jeśli nie mamy nic do zrobienia, umysł zaczyna podążać przypadkowymi ścieżkami, zatrzymując się zwykle po to, by rozważać jakąś bolesną lub niepokojącą sprawę. Jeżeli nie wiemy, jak porządkować własne myśli, naszą uwagę przyciągnie to, co w danej chwili stanowi największy problem: umysł skoncentruje się na prawdziwym lub wyobrażonym cierpieniu, najnowszych pretensjach lub długotrwałych frustracjach. Entropia jest normalnym stanem świadomości – i nie jest to stan ani pożyteczny, ani przyjemny.
Patrząc przez pryzmat badań Mihály’a, niskie zaangażowanie w pracy, czy wykonywanie jej po łebkach, bez entuzjazmu, prowadzi do smutniejszego życia. Dzień pracy spędzony na błahych zajęciach będzie zapewne denerwujący i męczący, nawet jeśli większość z tych błahostek wydaje się niewinna lub zabawna. Skala problemu jest ogromna – jak czytamy w badaniu fundacji Gallup: około 9 na 10 osób w Europie nie czuje się zaangażowanych w swoją pracę!
7. Jak uzyskać flow w pracy
Czy praca musi być ciężką harówką? Historia pokazuje, że wcale nie.
Wczesne społeczności łowiecko-zbierackie pracowały zaledwie 3-5 godzin dziennie – resztę czasu spędzały na rozmowach, tańcu i odpoczynku. Żyli w rytmie natury, a ich praca była naturalną częścią życia, a nie męczącym obowiązkiem.
W XX wieku wszystko się zmieniło. Fabryki i systemy przemysłowe wymusiły 12-godzinne dni pracy przez 6-7 dni w tygodniu. Praca stała się długim, wyczerpującym zadaniem, często pozbawionym satysfakcji i czasu na regenerację.
Ale czy na pewno tak musi być?
Kiedy praca staje się przyjemnością?
Ciekawe badania przeprowadzono we włoskich społecznościach rolniczych. Tam ludzie pracowali nawet 16 godzin dziennie, a mimo to… nie czuli się wypaleni! Wręcz przeciwnie – mówili: „Szkoda, że muszę wracać do domu”. Ich praca była tak zintegrowana z życiem, że przypominała niekończące się wakacje.
To pokazuje, że kluczowe nie jest to, ile pracujemy, ale jak to robimy.
Dlaczego nie czerpiemy flow w pracy?
Wielu z nas czuje się znudzonych i niezaangażowanych w to, co robimy. Mihaly Csikszentmihalyi tłumaczy to naszym podejściem – traktujemy pracę jak przymus, a nie okazję do rozwoju.
- Nie widzimy w niej elementów, które mogłyby wywołać flow.
- Nie łączymy jej z własnymi ambicjami.
- Często nawet nie próbujemy uczynić jej bardziej satysfakcjonującą.
A przecież możemy! Wystarczy zmienić sposób myślenia i świadomie szukać wyzwań, które sprawią, że praca stanie się bardziej angażująca.
Flow w pracy nie jest przywilejem – jest wyborem. Jak go osiągnąć?
Jak w praktyce uzyskać flow w pracy
Aby lepiej zrozumieć, jak te różnice w postrzeganiu pracy mogą wpłynąć na nasze doświadczenia, Mihaly Csikszentmihalyi posiłkuje się historią Joe – spawacza, który przez ponad 30 lat pracował w fabryce wagonów kolejowych.
Historia Joe
Joe, patrzył na swoją pracę zupełnie inaczej niż większość. Zamiast traktować ją jako monotonną rutynę, widział w niej codzienne wyzwania. Kiedy coś się psuło, zamiast narzekać, rozkładał urządzenie na części, analizował jego działanie i znajdował sposób, by je naprawić. Dla Joe praca była nie tylko obowiązkiem, ale także okazją do ciągłego odkrywania i rozwoju.
Po kilkunastu latach pracy na różnych stanowiskach potrafił naprawić każdą maszynę działającą w zakładzie – od wielkich mechanicznych dźwigów po maleńkie elektryczne monitory. Podczas gdy inni zapominali o nudnym dniu, spędzając czas w barach przy piwie, Joe – zapewne nieświadomie – wdrażał elementy przepływu: 1) Organizował sobie jasno określony cel stanowiący wyzwanie – naprawić zepsutą maszynę. 2) Trzymał się zasad inżynierii (był nimi ograniczony), by naprawić co trzeba. 3) Otrzymywał szybkie informacje zwrotne – wiedział od razu, czy maszyna działa. 4) Był skoncentrowany i miał pełną kontrolę nad swoim działaniem.
Joe potrafił zamienić to, co dla innych było nudną rutyną, w atrakcyjny i rozwijający proces, który przynosił korzyści nie tylko jemu, ale także jego pracodawcy. Choć czasem wymagało to nauki nowych umiejętności, to właśnie rozwój tych umiejętności pozwalał mu stawiać czoła coraz większym wyzwaniom i utrzymywać cały czas stan przepływu. Ostatecznie Joe wydawał się jedynym w całym zakładzie, który dostrzegał wyzwania i możliwości tam, gdzie inni widzieli tylko monotonność. W jednym zakładzie pracowali podobni ludzie, ale różni mentalnie.
Możesz pomyśleć: „Okej, Kuba, jeśli jest tyle opcji, żeby się zaangażować, to rzeczywiście brzmi to rozsądnie. Ale co, jeśli mam zadanie, które jest identyczne i powtarza się co minutę?”. Nawet w takiej sytuacji można znaleźć rozwiązanie. Spójrzmy na przykład Rico, pracownika magazynu, kolejnego badanego przez Mihalya.
Historia Rico
Rico postanowił zamienić monotonię w wyzwanie, wykonując tę samą czynność coraz szybciej i efektywniej. Przy każdej z maszyn nieustannie zastanawiał się, jak może poprawić swoje wyniki. Czas zadania przy jednym urządzeniu wahał się w granicach 30–40 sekund. Po jakimś czasie opracował własny system organizowania zadań i układania narzędzi. W miarę rozwoju efektywności jego ruchy stawały się coraz precyzyjniejsze, niemal jak u chirurga. Każde zadanie stało się dla niego okazją do przekraczania własnych granic.
Rico, podobnie jak Joe, stosował warunku przepływu: miał: 1) Stawiał sobie jasno określony cel stanowiący wyzwanie. 2) Miał wyraźne zasady działania. 3) Otrzymywał natychmiastową informację zwrotna – widział czy osiąga cele. 4) Miał pełną kontrolę nad osiąganiem celu.
Postępując w ten sposób, nie tylko czerpał satysfakcję z pracy, ale tak samo jak Joe, również wnosił realną wartość do firmy, pracując szybciej i efektywniej. Rico jednak zdawał sobie sprawę, że wkrótce osiągnie granice swoich możliwości i nie będzie mógł dalej poprawiać swoich wyników. Dlatego dwa razy w tygodniu uczęszczał na kurs elektroniki. Po zdobyciu dyplomu planował znaleźć trudniejszą pracę, która postawi przed nim nowe wyzwania.
8. Jak uzyskać flow w relacjach
Badania pokazują, że ludzie są najszczęśliwsi w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Przeżywamy największą przyjemność, gdy jesteśmy 1) w gronie szczęśliwych osób, 2) czujemy się zauważeni i doceniani, a także 3) gdy jesteśmy postrzegani jako atrakcyjni.
Kluczowe jest to, że z odpowiednimi umiejętnościami, (wiedząc o 4 warunkach przepływu) możemy zmieniać zasady rządzące tymi interakcjami, by tworzyć głębsze relacje.
Flow w małżeństwie
Aby małżeństwo było satysfakcjonujące i pełne flow, musi mieć zarówno cele długoterminowe (np. budowanie domu, wychowywanie dzieci w określonych wartościach), jak i cele krótkoterminowe (np. wspólne planowanie wakacji, granie w gry).
Kluczowe jest, by obie strony mogły angażować się w różne cele – czasem w swoje, czasem w cele partnera. Przy tworzeniu nowych celów warto pytać siebie nawzajem: co nam się podoba, a co nie. Takie zmiany sprzyjają lepszemu poznawaniu siebie nawzajem. Stałe podtrzymywanie relacji opiera się na wspólnym robieniu nowych rzeczy, takich jak głębsze rozmowy o osobistych marzeniach i wartościach. Praca nad jakością małżeństwa, podobnie jak nad kondycją fizyczną na siłowni, wymaga regularności.
Ważne jest również zbieranie informacji zwrotnych o tym, co działa, a co nie w osiąganiu tych celów.
Flow z przyjaciółmi
Co może szokować, relacje z przyjaciółmi często dają więcej radości niż te z dziećmi czy małżonkami. Po pierwsze, możemy wybierać, z kim chcemy spędzać czas, a po drugie, spotkania z nimi pozwalają na głębsze przeżywanie wspólnych chwil, bez konieczności zajmowania się codziennymi obowiązkami i naturalnie są to różne przygody i zabawy gdzie z natury mają one 4 warunku flow.
Trzeba pamiętać, że na późniejszych etapach życia, przyjaźnie nie trafiają się przypadkowo — trzeba na nie zapracować, tak jak na inne ważne aspekty życia, jak praca czy rodzina.
9. Jak uzyskać flow w odpoczynku
Istnieje interesujący paradoks: ludzie są bardziej usatysfakcjonowani pracą niż rozrywką, a mimo to dążą do tego, by spędzać więcej czasu na rozrywce niż na pracy.
W przypadku telewizji, wielu ludzi sięga po nią mimo rozdrażnienia, ponieważ daje im poczucie porządku w świadomości i pozwala na chwilowe oderwanie się od mentalnego chaosu. Oglądanie telewizji pozwala „wyłączyć” myśli i zredukować wewnętrzną entropię, choć tylko na chwilę.
Problem polega na tym, że wybierają krótkoterminowy zysk w postaci łatwego, biernego relaksu, kosztem długoterminowych korzyści, jakie można by czerpać z angażujących aktywności, które oparte są na czterech warunkach flow.
Jeśli zamiast pasywnych form rozrywki, jak TV, ludzie po pracy poświęciliby czas na kreatywne zajęcia, które angażują ich umysł i umiejętności, doświadczenie po tych działaniach mogłoby być o wiele bardziej satysfakcjonujące.
Pomyśl: ile razy na koniec dnia czułeś się naprawdę spełniony? Czy nie działo się to wtedy, gdy wieczorem robiłeś coś angażującego – spotkanie ze znajomymi, bilard, planszówki, trening? Czy nie czułeś się wtedy mniej zmęczony i bardziej spełniony i naładowany energią podczas zasypiania?
Choć na początku może się to wydawać bardziej wymagające, w dłuższej perspektywie takie zaangażowanie przynosi większe poczucie spełnienia i zadowolenia niż bezrefleksyjne “odmóżdżanie” na koniec dnia.
10. Przepływ w codziennych czynnościach a prawdziwy sens życia
Okej, Kuba, załóżmy, że dzięki tym wskazówkom każde moje zadanie daje mi satysfakcję i wpadam w stan flow. Ale co, jeśli po zakończeniu pracy, podczas przerwy lub wieczorem, uświadomię sobie, że to, co robiłem, było bez sensu? Na przykład stawałem się coraz lepszy w wypełnianiu dokumentów dla firmy, która produkuje rzeczy zupełnie dla mnie bezwartościowe, a może nawet szkodliwe dla innych?”
Masz rację, takie ryzyko istnieje, o czym wspomina Autor.
Mihaly Csikszentmihalyi podkreśla, że samo doświadczenie flow to za mało. Kluczowe jest, aby to, co robisz, było spójne z twoimi najważniejszymi wartościami i wpisywało się w szerszą wizję, opartą na motywujących i znaczących celach.
Dopiero kiedy nasze codzienne zadania są zgodne z tymi głębszymi celami, możemy naprawdę poczuć, że nasze życie ma sens i że zmierzamy w kierunku czegoś wartościowego. W przeciwnym razie nawet najlepszy stan flow może pozostawić pustkę i poczucie braku prawdziwego spełnienia.
11. Stań się osobą autoteliczną, aby głęboko cieszyć się życiem
Człowiek autoteliczny, według Mihaly Csikszentmihalyi, to osoba, która potrafi wejść w stan flow i cieszyć się pełnią życia. To człowiek, który samodzielnie określa cele, do których dąży, i znajduje sens w każdym swoim działaniu.
Działania osoby autotelicznej są niezależne od oczekiwań zewnętrznych – nie robi rzeczy z powodu presji otoczenia, ale dlatego, że są one dla niej wartościowe same w sobie. Dzięki temu, że ma jasno wyznaczone cele, potrafi rozwijać swoje umiejętności, wyciągać wnioski z informacji zwrotnych, koncentrować się na zadaniach i angażować w pełni, człowiek ten czerpie satysfakcję z samego procesu, nawet w trudnych warunkach.
Osoba autoteliczna żyje z pełnym zaangażowaniem – sens jej życia nie wynika jedynie z osiągania konkretnych celów, ale także z umiejętności odnajdywania radości w każdej chwili podczas dążenia do nich.
Jedyny newsletter, którego potrzebujesz, żeby znaleźć pracę, którą naprawdę pokochasz.
Co 3 dni — prosto na Twoją skrzynkę — konkretne strategie:
— jak wyrwać się z pracy, która zabija Twój potencjał
— jak odkryć ścieżkę idealnie dopasowaną do Twoich predyspozycji
— jak zdobyć pracę, która daje radość, sens i dobre pieniądze