Jak sprawić, by praca była tak wciągająca, że zapominasz o scrollowaniu?

Artykuł jest fragmentem mojej książki W Końcu Poniedziałek

Może wydawać Ci się, że to, co nas angażuje, jest stałe – albo zadanie pozwala osiągnąć stan przepływu (zapominamy o czasie podczas jego wykonywania), albo nie. Okazuje się jednak, że jest to bardziej złożona kwestia. 

Zmieniając sposób podejścia do tych samych zadań, można zacząć czerpać satysfakcję z czynności, które wcześniej wydawały się nudne – wystarczy podejść do nich z innej perspektywy. Już piszę, o co chodzi.

Szukaj nowych dróg rozwoju

To podejście skupia się na odkrywaniu potencjału rozwoju w tym, co już robimy. Gdy praca lub związane z nią zadania zaczynają być nużące, potrzebujemy poszukać nowych dróg do rozwoju.

Jak podkreśla Mihaly Csikszentmihalyi: „Nie można długo czerpać satysfakcji z wykonywania wciąż tej samej czynności na tym samym poziomie”. Rozwój to nie tylko podnoszenie poziomu trudności zadania, ale także nadanie zadaniom nowego wymiaru – wykonywanie ich inaczej, lepiej, ciekawiej lub bardziej kreatywnie.

Celem tego podejścia jest doprowadzenie twoich nudnych nieangażujących zadań do stanu przepływu (flow), czyli momentu, gdy całkowicie zanurzysz się w wykonywanej czynności. Możesz się zastanawiać: „Ale jak to zrobić?”.

Historia Joe – Dostrzegaj szanse tam, gdzie inni jej nie widzą

Aby lepiej zrozumieć, jak w praktyce działają te zasady, poznajmy historię Joe – spawacza, który przez ponad 30 lat pracował w fabryce wagonów kolejowych. Joe, jeden z uczestników badań Csikszentmihalyi’ego, patrzył na swoją pracę zupełnie inaczej niż większość. Zamiast traktować ją jako monotonną rutynę, widział w niej codzienne wyzwania. Kiedy coś się psuło, zamiast narzekać, rozkładał urządzenie na części, analizował jego działanie i znajdował sposób, by je naprawić. Dla Joe praca była nie tylko obowiązkiem, ale także okazją do ciągłego odkrywania i rozwoju.

Po kilkunastu latach pracy na różnych stanowiskach potrafił naprawić każdą maszynę działającą w zakładzie – od wielkich mechanicznych dźwigów po maleńkie elektryczne monitory. Podczas gdy inni zapominali o nudnym dniu, spędzając czas w barach przy piwie,

Joe – zapewne nieświadomie – wdrażał elementy przepływu: 1) Organizował sobie jasno określony cel stanowiący wyzwanie – naprawić zepsutą maszynę. 2) Miał jasno określone zasady by naprawić co trzeba (był ograniczony prawami fizyki i inżynierii). 3) Otrzymywał szybkie informacje zwrotne – wiedział od razu, czy maszyna działa. 4) Był skoncentrowany i miał pełną kontrolę nad swoim działaniem.

Joe potrafił zamienić to, co dla innych było nudną rutyną, w atrakcyjny i rozwijający proces, który przynosił korzyści nie tylko jemu, ale także jego pracodawcy. Choć czasem wymagało to nauki nowych umiejętności, to właśnie rozwój tych umiejętności pozwalał mu stawiać czoła coraz większym wyzwaniom i utrzymywać cały czas stan przepływu. Ostatecznie Joe wydawał się jedynym w całym zakładzie, który dostrzegał wyzwania i możliwości tam, gdzie inni widzieli tylko monotonność. W jednym zakładzie pracowali podobni ludzie, ale różni mentalnie.

Możesz pomyśleć: „Okej, Kuba, jeśli jest tyle opcji, żeby się zaangażować, to rzeczywiście brzmi to rozsądnie. Ale co, jeśli mam zadanie, które jest identyczne i powtarza się co minutę?”. Nawet w takiej sytuacji można znaleźć rozwiązanie. Spójrzmy na przykład Rico, pracownika magazynu. 

Historia Rico – Zamień monotonię w wyzwanie

Rico postanowił zamienić monotonię w wyzwanie, wykonując tę samą czynność coraz szybciej i efektywniej. Przy każdej z maszyn nieustannie zastanawiał się, jak może poprawić swoje wyniki. Czas zadania przy jednym urządzeniu wahał się w granicach 30–40 sekund. Po jakimś czasie opracował własny system organizowania zadań i układania narzędzi. W miarę rozwoju efektywności jego ruchy stawały się coraz precyzyjniejsze, niemal jak u chirurga. Każde zadanie stało się dla niego okazją do przekraczania własnych granic. Rico, podobnie jak Joe, stosował warunku przepływu: miał: 1) Stawiał sobie jasno określony cel stanowiący wyzwanie. 2) Miał wyraźne zasady działania. 3) Otrzymywał natychmiastową informację zwrotna – widział czy osiąga cele. 4) Miał pełną kontrolę nad osiąganiem celu. 

Postępując w ten sposób, nie tylko czerpał satysfakcję z pracy, ale tak samo jak Joe, również wnosił realną wartość do firmy, pracując szybciej i efektywniej. Rico jednak zdawał sobie sprawę, że wkrótce osiągnie granice swoich możliwości i nie będzie mógł dalej poprawiać swoich wyników. Dlatego dwa razy w tygodniu uczęszczał na kurs elektroniki. Po zdobyciu dyplomu planował znaleźć trudniejszą pracę, która postawi przed nim nowe wyzwania.

Potraktuj to, co robisz, jako dzieło sztuki

Og Mandino w książce Powrót Hafida również zachęca do przyjmowania takiego nastawienia:

Jedną z nieodkrytych dotąd radości życia jest wykonywanie każdej czynności najlepiej, jak tylko potrafimy. Obserwowanie efektów takiej pracy – starannie dopracowanej, pełnej i dokładnej, zawierającej wszystko, co niezbędne – przynosi szczególne poczucie dumy i zadowolenia. To uczucie może być zupełnie obce dla osoby powierzchownej, która zostawia swoją pracę niedokończoną, niedbałą i niechlujną. Każde działanie, starannie wykonane, może przemienić się w dzieło sztuki. Nawet najdrobniejsze zadanie, wykonane sumiennie, staje się wyjątkowym osiągnięciem.

4 warunki, aby zapewnić sobie stan flow w każdej pracy

Przejdźmy do praktycznych wniosków. Jeśli czujesz, że twoja praca cię nie angażuje, spróbuj zamienić ją w swego rodzaju grę. Wykorzystaj do tego cztery kluczowe warunki, które sprzyjają doświadczeniu przepływu i pełnemu zanurzeniu w działaniu:

  1. Postaw sobie cel stanowiący wyzwanie (w granicach twoich możliwości).
  2. Ustal jasne zasady, w jakich się poruszasz.
  3. Zaprojektuj zadanie tak, aby uzyskać szybkie informacje zwrotne, które pokażą, czy osiągasz cele i gdzie możesz się poprawić.
  4. Zadbaj o pełną kontrolę nad procesem i staraj się być w 100% skoncentrowany na zadaniu.

Tak jak już wspominałem we wprowadzeniu do książki, prawdopodobnie ten stan będzie związany z wymyślaniem czegoś lub odkrywaniem czegoś nowego. Celem jest doprowadzenie nieangażujących działań do momentu, w którym całkowicie zanurzysz się w doświadczeniu i przestaniesz myśleć o sobie, skupiając się wyłącznie na zadaniu.

Przy odpowiednim podejściu mentalnym można osiągnąć stan przepływu w najbardziej nieoczekiwanych czynnościach. Jak pisze Mihaly Csikszentmihalyi: „Tak pojmowana praca zawsze przynosi satysfakcję, a inwestując w nią energię psychiczną, możemy poczuć, że sami wybraliśmy naszą ścieżkę zawodową […] nawet jeśli nie mamy pełnej autonomii w swoich obowiązkach”. Dzieje się tak, ponieważ w tym podejściu to ty sam określasz cel, do którego dążysz – nie jesteś reaktywny, lecz proaktywny. Twoje działania nie są przypadkowe i nie determinują ich okoliczności zewnętrzne. Dodatkowo, mając świadomość, że decyzja należy do ciebie, łatwiej modyfikować cele, gdy przyczyny ich wyboru przestają mieć sens. Dzięki temu możesz na bieżąco wybierać takie cele, które dostarczają ci motywacji.

Nieoczywiste korzyści z umiejętności wchodzenia w stan flow

Zmniejszenie entropii psychicznej: Wchodzenie w stan flow skutecznie zapobiega rozproszeniu umysłu i unikaniu negatywnych myśli, które mogą prowadzić do niepokoju i stresu. Dzięki pełnemu zaangażowaniu w zadanie eliminujesz przypadkowe rozmyślanie, które może pogłębiać uczucie niepokoju. W rezultacie umiejętność osiągania flow pomaga utrzymać psychiczny porządek, sprzyjając większemu spokoju umysłowemu.

Wyróżnianie się na tle innych: Dzięki zdolności wchodzenia w flow, zaczynasz dostrzegać możliwości i rozwiązania tam, gdzie inni widzą tylko trudności lub rutynę. Twój sposób pracy, pełen zaangażowania i innowacyjności, sprawia, że stajesz się cennym pracownikiem, którego wartością są zarówno nowe pomysły, jak i efektywność. Taka postawa zwiększa twoje szanse na awans, lepsze projekty i bardziej interesujące propozycje współpracy.