Jak przestać ciągnąć 10 srok za ogon i w końcu znaleźć swoją ścieżkę

Dlaczego tak trudno zbudować satysfakcjonujące życie zawodowe? Najczęściej dlatego, że łapiemy się kilku rzeczy naraz – skaczemy z pomysłu na pomysł, nie dając żadnemu szansy, żeby cokolwiek się z niego wykluło. Jasny plan pozwala metodycznie dojść do miejsca, w którym naprawdę chcemy być. Dziś pokażę Ci, jak wyznaczyć właściwy kierunek i zbudować plan rozwoju kariery na lata.

Sam przez to przeszedłem: od pracy, której nie cierpiałem, przez wyznaczenie kierunku i plan transformacji, aż po robotę, którą uwielbiam i która przynosi mi satysfakcjonujące zarobki. Tą samą metodą pomagam dziś moim klientom układać ich życie zawodowe od nowa.

Większość z nich mówi mi jedno: brakuje im jasnego celu i planu działania. A kiedy go nie ma, przy pierwszych trudnościach łatwo się poddać i przeskoczyć do czegoś nowego – i tak w kółko. Jasny plan sprawia, że w momentach zwątpienia jest się czego trzymać. Potwierdzają to dane. W 1999 roku dr Gail Matthews przeprowadziła badanie, które wykazało, że osoby zapisujące swoje cele realizowały je aż o 33% częściej niż te, które miały je tylko w głowie.

W tym wpisie pokażę Ci, jak wyznaczyć kierunek i zbudować plan, który zamieni chaos w konkretne działania. Składają się na to 3 kroki:

  • Krok 1: Określ różne wizje siebie (horyzont 5 lat)
  • Krok 2: Określ ścieżki dojścia (1–3 lata)
  • Krok 3: Wykonaj eksperymenty, aby wybrać najlepsza ścieżkę (1–3 miesiące)

Omówmy każdy z nich z osobna.

Krok 1: Określ różne wizje siebie (horyzont 5 lat)

Wszystko zaczyna się od wizji – długoterminowego celu, który nadaje sens i motywację codziennym działaniom.  Jeśli masz jakieś marzenie, albo od zawsze myślałeś o tym, by kimś zostać, zanim zdecydujesz się na jego realizację, warto upewnić się, że ten cel jest zgodny z Twoimi pasjami, talentami, wartościami, wizją i zasobami. Dzięki temu będziesz pewny, że realizacja tej wizji przyniesie Ci długoterminowo prawdziwą i głęboką satysfakcję. (W tym wpisie pisałem o tym, jak zebrać informacje o sobie w 5 kluczowych obszarach).

Zanim wybierzesz jedną wizję – zrób burzę mózgów

Nie zaczynaj od wyboru jednej wizji. Zacznij od wygenerowania kilku opcji – im więcej, tym lepiej. Wypisz wszystko, co przychodzi Ci do głowy: zawody, role, branże, style życia. Nie oceniaj na tym etapie, czy coś jest realne. Chodzi o to, żeby mieć z czego wybierać. Dopiero kiedy masz przed sobą listę możliwości, możesz świadomie porównać je ze sobą i wybrać tę, która najlepiej pasuje do Ciebie.

Czy musisz mieć długoterminową wizję?

Być może zastanawiasz się, czy w ogóle potrzebujesz długoterminowego celu, skoro świat zmienia się tak dynamicznie. Oczywiście, nie musisz go mieć – jeśli masz wątpliwości, możesz skupić się tylko na celu 1–3-letnim (opisałem go w następnym kroku). Jednak badania pokazują, że osoby, które mają długoterminowy cel (np. 5 lat), czują większy sens i motywację w codziennych działaniach1. To jednak nie oznacza, że musisz teraz wybierać jednej konkretnej ścieżki na 5 lat i się jej trzymać przez ten okres. Cel długoterminowy może się zmieniać co np. 1-3 lata w miarę zdobywania nowych informacji o sobie i świecie.

4 pytania, które pomogą Ci stworzyć różne wizje

  1. Co od zawsze było Twoim marzeniem? Co czujesz, że naprawdę chciałbyś robić, ale odkładałeś to na później?
  2. Co widzisz, że jest zaniedbane w świecie, a co mogłeś poprawić? Co Cię wkurza w świecie i gdzie dostrzegasz możliwość, by wprowadzić zmiany?
  3. Jakie trudne wyzwanie udało Ci się pokonać, które miało ogromny wpływ na Twoje życie? (Dzięki czemu teraz możesz chcieć pomagać innym przejść podobną transformację?)
  4. Jaką wartość dodaną zapewniasz ludziom niezależnie od podstawowego celu ich wizyty lub kontaktu? Jakie cechy lub umiejętności wnosisz do każdej relacji, niezależnie od jej formalnego celu?

W tym wpisie (Jak znaleźć cel, który da ci smak życia) znajdziesz więcej pomysłów jak wygenerować wiele wizji siebie w przyszłości.

Krok 2: Określ ścieżki dojścia (1–3 tal)

Po określeniu długoterminowej wizji kolejnym krokiem jest wyznaczenie celu średnioterminowego do każdego z nich, czyli ścieżki na najbliższe 1–3 lata, które realnie przybliży nas do tego, długofalowej wizji. 

Mój przykład: W moim przypadku celem na 1-3 lata było zostanie coachem kariery i zdobycie praktyki, by zbudować solidną bazę na przyszłość. (Traktuje to jako etap w drodze do 10-letniego celu – stworzenie ośrodka pomagającego zmieniać ludziom życie zawodowe).

Zdecyduj, że przez określony czas (1-3 lata) nie zmienisz obranej ścieżki, aby przetrwać „dolinę depresji”

Ustalenie celu minimum na 1 rok jest kluczowe, ponieważ gdy zaczynamy realizować ambitny cel, jakim jest zmiana zawodowa, albo stworzenie czegoś swojego, zawsze pojawia się moment kryzysowy – tzw. „dolina depresji” (lub „dolina rozczarowania”). To etap, w którym motywacja spada, a trudności zaczynają się piętrzyć. Jeśli nie damy sobie wystarczająco dużo czasu, by przejść przez ten trudny moment, możemy zrezygnować tuż przed osiągnięciem realnych efektów. Termin „dolina depresji” pochodzi od Alexa Hermoziego i stanowi część jego modelu sinusoidy, która przedstawia proces osiągania celu. Model ten przedstawia w sposób uproszczony podróż bohatera. Przyjrzyjmy się teraz pokrótce każdemu z jej etapów:

Po starcie pracy nad ambitnym celem mamy etap niedoinformowany optymizm: jesteśmy pełni entuzjazmu i nadziei, bez pełnej świadomości wszystkich wyzwań, które nas czekają. Potem zaczynamy napotykać pierwsze trudności i wpadamy w świadomy pesymizm. To nas prowadzi do najtrudniejszego momentu – doliny depresji.  To etap, w którym wiele osób rezygnuje z dalszych starań i poddaje się. To etap, który może nadejść np. po 3, 6 czy 9 miesiącach – momencie, gdy początkowa motywacja spada, a pierwsze trudności zaczynają się piętrzyć.

Gdy tworzysz coś własnego, to może oznaczać konfrontację swojego produktu/usługi z rynkiem lub pozyskiwanie pierwszych klientów, pacjentów czy odbiorców.

Gdy przebranżawiasz się do pracy u kogoś, to może oznaczać wytrwanie w nauce nowych kompetencji, mimo że początkowo jesteś w nich słaby. Radzenie sobie ze stresem wynikającym z braku doświadczenia.

Jeśli się poddamy w dolinie depresji, a potem ponownie podejmiemy inny ambitny projekt, powtarzamy schemat, który zaczyna się od niedoinformowanego optymizmu, a kończy w dolinie depresji (dorysowałem ten schemat na poniższej grafice).

Gdy ten wzorzec się zapętla, prowadzi do tzw. „cyklu fatum” – masz wrażenie, że ciężko pracujesz, ale nie przybliżasz się nawet o krok do życia, jakiego pragniesz. Zamiast postępu rośnie jedynie frustracja. W dolinie depresji wiele osób rezygnuje, zmienia kierunek lub zaczyna coś nowego – i przez to nigdy nie osiąga głębszego poziomu kompetencji ani pewności siebie. A wytrwanie pozwala nam zdobyć cenne umiejętności, które procentują w przyszłości. No bo zobacz.

Gdy pracujesz u kogoś – im dłużej działasz w jednym kierunku, tym więcej kompetencji zdobędziesz, tym większe będziesz mieć argumenty, by negocjować lepsze warunki zatrudnienia i tworzyć życie na własnych warunkach. 

Gdy budujesz coś swojego – im dłużej działasz w jednym kierunku, łatwiej będzie Ci przyciągać lepszych klientów i zdobywać bardziej satysfakcjonujące zlecenia, a na koniec mieć tyle środków, aby wieść życie, jakie chcesz.

Kluczem jest więc przetrwać dolinę depresji i przejść do doinformowanego optymizmu, czyli optymizmu opartego nie tylko na samej nadziei, ale także na rzeczywistej wiedzy i doświadczeniach zdobytych podczas pokonywania trudności. Dlatego po przeprowadzeniu eksperymentu (Krok 3 – o którym opowiem za chwilę) i upewnieniu się, że idziesz we właściwym kierunku (czyli że przystawiłeś drabinę do właściwego dachu), warto ustalić sztywną ramę czasową – od 1 do 3 lat (np. 2 lata). To okres, w którym zobowiązujesz się do trzymania wybranego kursu, bez względu na to, czy się wali, czy pali.

W moim przypadku, kiedy na początku 2024 roku dokonywałem zawodowej zmiany, postanowiłem, że przez 2 lata – do 31 grudnia 2025 – będę konsekwentnie podążać w tym kierunku. Zobowiązałem sie przed samym sobą, że dam sobie czas, by przetrwać trudne momenty, które na pewno nadejdą (doliną depresji), i zobaczyć, dokąd to mnie zaprowadzi.

Myśl o planie na 1-3 lata jako o eksperymencie

Z jednej strony określenie celu na 1–3 lata (np. na 2 lata) sprawia, że nasz wybór nie wydaje się chwilowy, a jednocześnie pozwala osiągnąć wymierne efekty. Z drugiej strony taka perspektywa daje elastyczność – nie zobowiązujesz się na całe życie, lecz na określony okres. Dzięki temu łatwiej jest odsunąć na bok inne kuszące opcje, zamiast wciąż rozpraszać się nowymi możliwościami. Jeśli po tych 1–3 latach okaże się, że dany kierunek nie przynosi satysfakcji lub wymaga korekty, możesz podjąć świadomą decyzję o zmianie.

Jak już wcześniej wspominałem, aby mieć pewność, że wybraliśmy właściwą ścieżkę (czyli przystawiliśmy drabinę do dobrego dachu) i zwiększyć szanse na wytrwanie w „dolinie depresji”, kluczowe jest wcześniejsze przeprowadzenie krótkiego okresu eksperymentowania. To właśnie ten etap pozwala sprawdzić, czy rzeczywiście podążamy we właściwym kierunku – ku pracy, którą pokochamy.

Krok 3: Wykonaj krótkoterminowe eksperymenty (1–3 miesiące)

Dlaczego to ważne?

  • Jeśli planujesz przebranżowienie, taki eksperyment pozwoli Ci sprawdzić, czy dana droga rzeczywiście jest tym, czego szukasz, zanim podejmiesz długoterminowe zobowiązanie.
  • Jeśli chcesz założyć własny biznes, testowanie przez 1–3 miesiące pomoże Ci szybko ocenić, czy na rynku istnieje realne zapotrzebowanie na Twój pomysł.

Eksperyment może zarówno utwierdzić Cię w przekonaniu, że wybrałeś właściwy kierunek, jak i potwierdzić Twoje wątpliwości, że to jednak nie to. Z czasem Twoja pewność co do obranej ścieżki będzie rosła lub malała – i właśnie o to chodzi:

Myśl o testowaniu ścieżki jak o wchodzeniu do jeziora

Jeśli wątpliwości się rozwieją, zaangażujesz się w tę ścieżkę na 1–3 lata (np. 2 lata). Jeśli jednak się potwierdzą, przetestujesz inną ścieżkę. Pomyśl o eksperymencie 1–3 miesiące jak o wchodzeniu do wody w jeziorze.  Najpierw zanurzasz palce – sprawdzasz, czy to Ci odpowiada. Jeśli tak, zanurzasz całą stopę.  Gdy poczujesz się komfortowo, zanurzasz się całkowicie.

Mój przykład: Na początku mojej działalności usługowej również zacząłem od eksperymentów trwających 1–3 miesiące, zanim zdecydowałem się na pełne zaangażowanie na 2 lata. Moje największe wątpliwości dotyczyły dwóch kwestii: czy będzie popyt na moje usługi oraz, czy prowadzenie sesji 1:1 sprawi mi satysfakcję. Pierwszą wątpliwość (czy będzie popyt na moje usługi) rozwiałem, tworząc w ciągu 1,5 miesiąca e-booka Czego chcesz naprawdę. W lipcu 2024 roku sprzedałem ponad 100 egzemplarzy w miesiąc, przekroczyłem limit działalności nierejestrowanej i założyłem firmę – to potwierdziło, że jest zapotrzebowanie na tego typu treści. Drugą wątpliwość (czy prowadzenie sesji 1:1 sprawi mi satysfakcję) zweryfikowałem, przyjmując pierwszych trzech klientów. Każda sesja dodawała mi energii i sprawiała mi dużą frajdę, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że coaching kariery to właściwa ścieżka. Zaczynałem z pewnością na poziomie 50%, a po trzech miesiącach wzrosła ona do 90%.

Jeśli eksperymenty potwierdzą Twój wybór, zaangażuj się w pełni

Jak już wspomniałem, po zakończeniu etapu testowania, kluczowe jest zapisanie konkretnej daty, do jakiej konsekwentnie będziesz trzymać się tej drogi. U mnie ta data to 31 grudnia 2025 roku. Nie raz, kiedy pojawiały się wątpliwości czy trudności, wracałem do przekonania, że podjąłem najlepszą decyzję (z biegiem czasu tych momentów jest coraz mniej). Wiem, że błędem byłoby zbaczać z tej ścieżki (przeskakiwać z kwiatka na kwiatek) tylko dlatego, że chwilowo napotykam trudności (i jestem w dolinie depresji).

Większość ludzi nie przygotowuje się odpowiednio do zmiany życia. Rezygnują w dolinie depresji, gdy napotykają trudności. Jednak to Ci, którzy wytrwają, ostatecznie osiągają sukces.

Dlatego tak ważne jest, aby przed rozpoczęciem zmiany życia:

  • Zgłębić wiedzę o sobie w 5 obszarach
  • Na tej podstawie wyznaczyć potencjalne (najlepiej dopasowane) ścieżki kariery
  • Wybrać taką o największych przyszłych korzyściach
  • Zweryfikować wątpliwości testowaniem
  • Następnie zapisać kryteria podjęcia decyzji, datę przeglądu i włączyć tryb niezłomnego

Psychologia decyzji: Wybór jednej ścieżki, wymaga pogodzenia się ze stratą innych opcji

Wybranie jednego celu, który będzie naszą wizją na 5 lat oraz jednego celu na 1–3 lata, który ją wspiera i pcha do przodu, to trudne zadanie. Wiąże się to z koniecznością uśmiercenia innych opcji lub przynajmniej odłożenia ich na jakiś czas. Te koszty psychologiczne często sprawiają, że nie tylko trudno jest dokonać wyboru, ale w ogóle unikamy podejmowania decyzji – i dalej żyjemy niesatysfakcjonującym życiem. Mechanizm ten został potwierdzony w wielu badaniach. Przedstawię tylko jedno z nich. Będzie ono o decyzji zakupowej dotyczącej dżemów. 

Akcja dzieje się w supermarkecie. Utworzono dwie grupy badanych. Pierwsza grupa badanych, mogła spróbować dowolnych dżemów spośród 6 smaków, a druga grupa – spośród 24. W pierwszej grupie, która miała do dyspozycji 6 smaków, aż 30% uczestników zdecydowało się na zakup dżemu. Natomiast w grupie z 24 opcjami zakupu dokonało tylko 3% osób (stosunkowo 10 razy mniej: 30% vs 3%). Dlaczego tak się stało? W grupie z 24 dżemami większy wybór powodował wzrost kosztów alternatywnych (każdy dodatkowy smaku powiększał sumę kosztów alternatywnych). Niewybrane opcje pozostawiały uczucie straty. Nie chcąc jej odczuwać, uczestnicy z tej grupy rezygnowali w ogromnej większości z zakupu jakiegokolwiek dżemu.

Wniosek: Każda niewybrana opcja powiększa poczucie straty, co prowadzi do tzw. „podecyzyjnego żalu”. Wracając z dżemów na pole wyboru ścieżki kariery… Kiedy decydujemy się na jeden długoterminowy cel (5 lat) oraz na cel prowadzący do niego na 1–3 lata, odrzucamy wiele innych, dobrych pomysłów, wywołując poczucie żalu.

Trudno pozbyć się przekonania, że rezygnujemy z innych alternatywnych ścieżek. Jednak to właśnie porzucenie tych opcji pozwala nam skupić się na jednym kierunku, co otwiera drogę do konsekwentnych i wytrwałych działań, które prowadzą do stworzenia wymarzonego życia.

Czy łatwo było postawić na jedną ścieżkę i zrezygnować z innych możliwości? Absolutnie nie! Naszym celem jest dokonanie wyboru, który będzie wystarczająco dobry i zgodny z naszą definicją szczęścia. Musimy zrozumieć, że prawdziwy postęp w życiu możliwy jest tylko wtedy, gdy wybierzemy jeden cel i zaakceptujemy rezygnację z innych możliwości.

Jedna z moich klientek, gdy wybieraliśmy jedną ścieżkę z wielu pomysłów, powiedziała: „Boże, nie chcę porzucić innych pomysłów… to TRUUUUDNE…” To uczucie jest naturalne – tak jak z dżemami: im więcej mamy opcji, tym bardziej czujemy ciężar utraconych możliwości i często pojawia się pokusa, by w ogóle nic nie zmieniać.

Nie możesz mieć wszystkiego, ale możesz mieć cokolwiek

Marzenia stają się rzeczywistością tylko wtedy, gdy zaczniemy je traktować jak konkretne cele. Właściwy plan daje Ci fundamenty, by wytrwać w chwilach zwątpienia i zbudować satysfakcjonujące życie zawodowe.

1. Określ różne wizje siebie (horyzont 5 lat)
Wybór jednego celu czy marzenia oznacza rezygnację z innych opcji.

2. Określ ścieżki dojścia (1–3 lata)
Traktuj go jako eksperyment, by łatwiej odłożyć inne ścieżki na później.

3. Wykonaj eksperymenty, aby wybrać najlepsza ścieżkę (1–3 miesiące)
Sprawdź, czy ta droga jest dla Ciebie.
Jeśli eksperymenty potwierdzą wybór, zaangażuj się w pełni.

Na koniec: Zaplanuj przetrwanie „doliny depresji”. Zobowiąż się, że przez określony czas (np. 2 lata) nie zmienisz ścieżki. Zapisz konkretną datę.

– – –

P.S. Jeśli ciekawi Cię, jak taki plan wdrożyć w życie, napisałem o tym tutaj: Jak skutecznie zmienić zawód w 12 miesięcy (moja historia)

Dzięki za przeczytanie.
— Jakub


Otrzymuj Cotygodniowy Newsletter

Szanuję prywatność. Wypisz się w dowolnym momencie.


  1. Przykładowo, badanie z 1987 roku wykazało, że im dłuższy horyzont czasowy celu, tym większa codzienna motywacja. A badanie „Purpose index” wykazało, że pracownicy zorientowani na cel mają o 64% wyższy poziom spełnienia w pracy, o 50% większą szansę na stanowisko kierownicze i o 47% większą szansę na awans. ↩︎